niedziela, 28 marca 2010
tylko dlaczego ona ma ją?
znaja sie od 2 lat, sa bardzo blisko, czesto rozmawiaja, dzwonia do siebie, ale nie sa para, on ma dziewczyne ktora kocha ponad zycie o czym juz kilkakrotnie jej mowil, mowil dziewczynie ktora akceptuje to ze on ma inna, wie ze juz nie beda nigdy razem, wie ze musi sie zadowolic przyjaznia, bliska znajomoscia ale nie zwiazkiem, moze czycha na jakis niepsodziewany zwrot akcji, ma nadzieje ale wie ze czekac moze nawet i cale zycie albo jeszcze dalej. w pewien dzien siedzieli sobie razem, poszli na spacer, rozmawiali, autobus mieli dopiero za 2 godziny wiec postanowili spedzic milo ten czas, wymieniali sie spojrzeniemy, usmiechami, smiali sie, ale tez poruszali tematu powazne, bylo im ze soba swietnie, widac ze on w jej towarzystwie jest jakis inny, inny niz ten, ktorego inni znaja na codzien, ona zrobilaby dla niego wszystko, o co tylko by ja poprosil, a on..? on tez, tez byl gotow zrobic dla niej wiele, ale ona nie chciala za wiele, chciala tylko miec go na wlasnoscm tylko dla siebie, dlaczego? bo bardzo go kochala, te ich wspolne spotkania tylko powodowaly ze ona coraz bardziej cierpiala, coraz bardzie czula ze jej serce jest zlamane ale chciala takich zblizen, bo kto by nie chcial, przeciez dla kogos kogo sie kocha nad zycie polecialaby nawet w kosmos... tylko dlaczego on ma ja?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)